1Chińczycy od zawsze traktowali człowieka całościowo – obecnie mamy idealny termin określający takie postrzeganie – postrzegali człowieka holistycznie. Nerka to nie kawałek organizmu, narząd, spełniający określone funkcje w organizmie. Według medycyny chińskiej wszystkie narządy człowieka są tak ze sobą powiązane i tak wzajemnie na siebie oddziaływają, że jeśli choruje jeden narząd to znaczy, że z całym organizmem dzieje się coś złego, zaś choroba nerek jest tylko tego ‘odbiciem’, czyli skutkiem. Medycyna chińska nie leczy narządu, ale cały organizm człowieka. W medycynie chińskiej nie ma pigułki, którą się połknie i człowiek ozdrowieje. Sytuacja, kiedy chory przychodzi do lekarza i chce być wyleczony także nie istnieje. Chińczycy zdają sobie sprawę, że odpowiedzialność za swoje zdrowie ponoszą sami. A jeśli chorują – to lekarz nie jest kimś, kto da im receptę, ale jest przewodnikiem, który wskaże drogę do wyzdrowienia i życia w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Zaś do pacjenta należy decyzja, czy chcą nią pójść i wyzdrowieć czy chorować. W medycynie chińskiej zdrowie zależy od wielu czynników zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Zewnętrzne to otoczenie, w którym żyjemy, a które ma ogromny wpływ na organizm, – czego medycyna zachodnia, nie bierze prawie w ogóle pod uwagę przy leczeniu pacjentów.